Sankcj kredytu darmowego pod lupą TSUE – co wynika z opinii Rzecznika Generalnego?

Rzecznik Generalny TSUE wydał opinię w sprawie Machski (C‑831/24), która może mieć duże znaczenie dla praktyki stosowania sankcji kredytu darmowego przewidzianej w ustawie o kredycie konsumenckim. Sprawa dotyczy trzech kluczowych zagadnień: zakresu badania umowy przez sąd, obowiązków informacyjnych kredytodawcy przy wcześniejszej spłacie oraz konsekwencji ich naruszenia.

W swojej opinii Rzecznik podkreślił, że sąd krajowy ma obowiązek zbadać całą umowę kredytową z urzędu, a nie tylko te naruszenia, które wskaże konsument. Oznacza to, że sąd powinien ocenić, czy umowa zawiera wszystkie informacje wymagane przez dyrektywę. Jeżeli kredytodawca nie realizuje obowiązków informacyjnych prawidłowo, ustawodawca przewidział konkretne konsekwencje, w tym sankcję kredytu darmowego, gdyż decyzja konsumenta była wadliwa. Konsument – strona słabsza nie może ponosić negatywnych skutków braku specjalistycznej wiedzy prawnej, a sąd ma obowiązek aktywnie czuwać nad przestrzeganiem jego praw.

Na czym polega sankcja kredytu darmowego? To kara dla banku, która polega na tym, że kredyt staje się dla konsumenta całkowicie darmowy.

Co to znaczy „darmowy”?

  • nie płacisz odsetek,
  • nie płacisz prowizji,
  • nie płacisz żadnych innych kosztów,
  • oddajesz tylko sam kapitał, czyli to, co faktycznie pożyczyłeś.

Sankcja kredytu darmowego przysługuje wtedy, gdy bank nie spełnił obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. Chodzi o sytuacje, w których:

  • w umowie brakuje ważnych informacji,
  • informacje są niejasne, niepełne lub wprowadzające w błąd,
  • bank nie przekazał klientowi danych wymaganych przez ustawę o kredycie konsumenckim.

 

Wpis ma charakter popularyzatorski i nie stanowi porady prawnej, dlatego autor nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie treści wpisu. W celu uzyskania indywidualnej pomocy prawnej, proszę o kontakt telefoniczny lub e-mailowy.

TSUE o utrwalonym orzecznictwie krajowym w sprawach kredytu konsumenckiego

Zdaniem TSUE wyrażonym w wyroku w sprawie C-679/18, gdy z utrwalonego orzecznictwa sądów krajowych wynika, że sąd krajowy nie może stosować z urzędu sankcji w postaci unieważnienia umowy kredytowej z urzędu, sądy krajowe przy stosowaniu prawa wewnętrznego zobowiązane są do dokonywania jego wykładni w możliwie najszerszym zakresie w świetle brzmienia i celu dyrektywy 2008/48, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a tym samym zastosować się do art. 288 akapit trzeci TFUE. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest bowiem nierozerwalnie związany z systemem traktatu FUE, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C‑377/14, EU:C:2016:283, pkt 79).

W tym kontekście pojawia się pytanie, czy skoro art. 23 dyrektywy 2008/48 ws umów o kredyt konsumencki przewiduje, że sankcje grożące kredytodawcom za niedopełnienie obowiązków informacyjnych na etapie zawierania umowy powinny być skuteczne i odstraszające, to konstrukcja sankcji kredytu darmowego przewidziana w prawie polskim nie narusza art. 23 dyrektywy (biorąc pod uwagę szereg wymagań formalnych nieprzewidzianych w dyrektywie) oraz jak powinien zachować się sąd, aby sankcja była skuteczna i odstraszająca.

Trybunał wielokrotnie orzekał, że zasada wykładni zgodnej z prawem Unii wymaga, by sądy krajowe czyniły wszystko, co leży w zakresie ich kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, by zapewnić pełną skuteczność rozpatrywanej dyrektywy i dokonać rozstrzygnięcia zgodnego z realizowanymi przez nią celami (zob. podobnie wyrok z dnia 24 stycznia 2012 r., Dominguez, C‑282/10, EU:C:2012:33, pkt 27 i przytoczone tam orzecznictwo).

Należy dodać, że sądy krajowe, również te orzekające w ostatniej instancji, w danym wypadku powinny zmienić utrwalone orzecznictwo krajowe, jeżeli opiera się ono na interpretacji prawa krajowego, której nie da się pogodzić z celami dyrektywy (zob. podobnie wyrok z dnia 5 września 2019 r., Pohotovosť, C‑331/18, EU:C:2019:665, pkt 56 i przytoczone tam orzecznictwo).

Wynika z tego, że sąd krajowy nie może w postępowaniu głównym skutecznie stwierdzić, że nie jest w stanie dokonać wykładni rozpatrywanych przepisów krajowych zgodnie z prawem Unii tylko dlatego, że przepisy te były interpretowane przez sądy krajowe w sposób, który nie jest zgodny z tym prawem. Tym samym do sądu odsyłającego należy zapewnienie pełnej skuteczności dyrektywy 2008/48, w razie potrzeby poprzez odstąpienie z własnej inicjatywy od stosowania wykładni przyjętej przez sądy (…), jeśli wykładnia ta jest niezgodna z prawem Unii (zob. analogicznie wyrok z dnia 8 listopada 2016 r., Ognyanov, C‑554/14, EU:C:2016:835, pkt 69, 70 i przytoczone tam orzecznictwo).

 

Wpis ma charakter popularyzatorski i nie stanowi porady prawnej w żadnej indywidualnej sprawie, dlatego autor nie ponosi odpowiedzialności za posługiwanie się treścią wpisu. Zapraszam do kontaktu w konkretnych sprawach dotyczących kredytów konsumenckich w celu bezpłatnej wyceny pomocy prawnej na wszystkich etapach procedury cywilnej z egzekucją włącznie.

Sankcja kredytu darmowego – ważny wyrok TSUE!

13 lutego 2025 r. zapadł bardzo istotny dla kredytobiorców oraz pożyczkobiorców wyrok TSUE. Tego wyroku banki bardzo się obawiały. Mianowicie, TSUE orzekł, że w przypadku niedostarczenia przez bank informacji potrzebnych, aby konsument mógł ocenić zakres zobowiązania (wysokość kwoty do zapłaty), konsument może spłacać tylko kwotę kapitału (po dopełnieniu warunków formalnych procedury).

Ponadto, zdaniem TSUE polskie przepisy przewidujące brak konieczności spłacania kosztów kredytu w przypadku uchybienia obowiązkom informacyjnym przez bank nie naruszają prawa Unii Europejskiej  w przypadku, gdy brakujące informacje były potrzebne, aby konsument mógł ocenić zakres zobowiązania (wysokość kwoty do zapłaty).

Aktualnie przed polskimi sądami toczy się wiele postępowań dotyczących nieuczciwych umów z bankami. Niestety większość z nich zainicjowana jest przez parakancelarie (z reguły spółki kapitałowe) skupujące tego typu wierzytelności w drodze cesji. Umowy cesji bywają skrajnie niekorzystne dla klientów parakancelarii. W konsekwencji te umowy obarczone są ryzykiem nieważności. Wadliwość ta przekłada się na brak należytego umocowania do występowania w procesie dotyczącym sankcji kredytu darmowego. Wadliwość cesji może wynikać z też z innych przyczyn. Tego typu okoliczności  mogą mieć rozstrzygające znaczenie dla wyniku sprawy.

Należy przypuszczać, że banki, czy też parabanki, w związku z niekorzystnym dla nich orzecznictwem będę oferowały ugody lub obniżenie oprocentowania zawartych umów kredytu konsumenckiego (w tym pożyczek konsumenckich). Oczywiście oferta ta ma przynieść korzyści (obniżyć straty) bankom a nie ich klientom.

Jeśli zawarli Państwo umowę pożyczki lub kredytu (również z parabankiem), warto skontaktować się z radcą prawnym lub adwokatem, który będzie potrafił wyliczyć, jakie kwoty nienależnie bank/parabank od Państwa pobierał. Osoby wykonujące zawody zaufania publicznego wpisane na listę radców prawnych lub adwokatów uczciwie ocenią Państwa szanse, koszty postępowania i nie znikną po otrzymaniu honorarium, gdyż nie prowadzą działalności w formie spółek kapitałowych.

 

Wpis ma charakter popularyzatorski i nie stanowi porady w konkretnej sprawie. Autorka nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie treści wpisu, gdyż ma on charakter ogólny i nie uwzględnia indywidualnych okoliczności konkretnej sprawy. W celu uzyskania indywidualnej porady prawnej proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy.